Słynie z wielkich zdolności inżynierskich. Jest inteligentny i kreatywny. Urodzony budowniczy. Potrafi zmienić środowisko tak, by odpowiadało jego potrzebom. Ścina drzewa, żłobi kanały, buduje tamy oraz skomplikowane mieszkania z fosami i ukrytymi podwodnymi wejściami. Idealną kryjówką są dla niego rzeczne rozlewiska. To tam najchętniej buduje swoje domy i nory. Wielkość kwater jest imponująca. Ich podstawa dochodzi do trzech metrów szerokości. Drewniany kopiec wznosi się nawet 2 metry nad gruntem. To właśnie nad ziemią znajduje się najważniejsza część mieszkalna. Miejsce do spania wyścielone jest gałązkami, liśćmi i wiórkami. Jest miękkie i wygodne. Pod ziemią znajduje się przedsionek połączony wieloma korytarzami. Taki system zapewnia mu maksimum bezpieczeństwa w razie najścia ze strony intruzów. Zawsze znajdzie wyjście, wychodząc czy wypływając daleko od domu. Dodatkowo każde wejście do nory jest doskonale zamaskowane wieloma gałęziami.
Gdyby zatem brać pod uwagę poczucie estetyki, komfortu i higieny domowej mogłoby się okazać, że ten inteligentny gryzoń przewyższa pod tym względem także ludzi…
Bóbr europejski jest największym przedstawicielem naszych gryzoni. Długość ciała wraz z ogonem dochodzi do 130 cm, a masa ciała osiąga 18-35 kilogramów. Może żyć do 30 lat. Jest stuprocentowym roślinożercą. Naliczono około 200 gatunków roślin jedzonych przez bobry. Latem są to przede wszystkim rośliny zielne. Dopiero w październiku zaczyna intensywnie ciąć drzewa i krzewy liściaste. Najbardziej odpowiadają mu osika, dąb, grab, jesion, klon i brzoza. Mniej mu smakuje olsza z powodu gorzkich garbników zawartych w korze. Sporadycznie ogryza także pnie sosen i świerków, ale smaku żywicy nie cierpi. Z krzewów lubi pogryzać wierzby oraz leszczynę. Zjada korę, miazgę, pędy i liście. Nie żywi się drewnem, chociaż przegryza nawet grube konary ściętych dębów. Robi to tylko po to, by zetrzeć i naostrzyć zęby.
Bobry są bardzo rodzinne i wierne. Jeden partner/partnerka na całe życie. Starsze rodzeństwo opiekuje się młodszym. Między rodzicami – pełne partnerstwo. Model wręcz idealny. Tylko pozazdrościć. Aktywnie bronią swojego terytorium przed innymi bobrami. Pływają wolno, ale świetnie nurkują. Mogą przebywać do 10 minut pod wodą. Prowadzą nocny tryb życia i zawsze są bardzo ostrożne. Przeważnie nie oddalają się zbyt daleko od wody, ale jeśli zabraknie im dobrych drzew do ścinania, potrafią dokonywać kilkusetmetrowych wycieczek po gałęzie. Na rzekach konstruują solidne tamy dzięki którym powstają rozlewiska. Czują się w nich najbezpieczniej.
Do każdej pracy podchodzą z wielką precyzją i starannością… Przekonała nas o tym Marlena Boroń – zootechnik ze Stacji Badawczej Polskiej Akademii Nauk w Popielnie nad Jeziorem Śniardwy. Znajduje się tam unikatowa ferma bobrów.
Redakcja – Andrzej Pawlik
Narrator – Marlena Boroń
Dźwięk – Marian Dąbrowski
Zdjęcia – Marcin Drążczyk, Stanisław Czachorowski




02.09.2010 o 6:59
Nie miałem pojęcia, że bobra można trzymać w zamknięciu. Bardzo ciekawa opowieść p. Boroń. Okazuje się, że „małe” nie znaczy „mało inteligentne”. Pytanie do autora zdjęć: jak się udało podejść tak blisko do bobrów? Oswojone czy co..?
02.09.2010 o 21:55
Bobry są pod całkowitą ochroną. Ale trzeba sobie zdawać sprawę, że w lasach są szkodnikami. Można się nimi zachwycać jednak ogromne połacie lasów doprowadzają do katastrofy. Las wymiera, a bobry przenoszą się w inne miejsca i dalej czynią spustoszenie. Straty są wymierne. Krótko mówiąc: powinno się odławiać bobry i w ten sposób regulować ich populację. Jeśli tego nie zrobimy to rozmnożą się jak króliki w Australii.
Gajowy Marucha…
06.09.2010 o 12:12
Popieram bobry trzeba odławiać i sprzedawać za granicę.Jest ich za dużo.Widziałem co potrawą w lesie. Poza tym pozdrawiam Bobry!!!
14.09.2010 o 21:35
Genialny materiał dla mojego dziecka do szkoły. Dziękuję za jasny i prosty przekaz. Czytelny, dobrze przygotowany mateiał dydaktyczny.
04.03.2011 o 10:55
Piękne fotografie,super materiał i artystyczne zdjęcia.
Gratuluje twórcą.